środa, 30 marca 2011

masochizm

znów sadystówka ratuje mi ciało. kompletnie nie mam teraz czasu na całodniowy wyjazd w skały - w moim życiu jest praca i praca. na sadystówkę jadę 5min rowerem. godzina, półtorej wystarczy by utrzymać formę.
byłam już dwa razy. zabiłam pierwszego komara. uwielbiam skały i tylko wysokości mi brak...
mountains...etc

czwartek, 24 marca 2011

ornament

paski i paski w paski mam w głowie. zadanie: wymyślić super-halo. efekciarskie i zachowawcze jednocześnie, a także ekonomiczne, rzecz jasna. wymyślić to jedno, a przekonać klienta do idei... ciężkie jest życie projektanta. :-)
okruchy

poniedziałek, 21 marca 2011

wihajster

coś takiego stanęło kiedyś na mojej drodze. kompletnie nie wiem co to jest, czym kiedyś było, do czego służy, czemu służyło. podejrzane rzeczy czasem zjawiają mi się przed nosem.
okruchy

piątek, 18 marca 2011

subtelność

sos pieczarkowy był dużo smaczniejszy i bardziej aromatyczny, gdy pieczarki dobrze udusiłam we własnym towarzystwie. dopiero w oparciu o tak dobrze wysuszone grzyby przygotowywałam całą resztę. 
omlet na smażonych pomidorach - najpierw smażę pomidory i na nie wrzucam porządnie ubite jajka, brokuły i mozzarelle [większa patelnia byłaby wskazana :]

wtorek, 15 marca 2011

suka


nigdy nie chciałam mieć psa. w moim otoczeniu zawsze były koty. suka miała mieszkać u mnie przez chwilę. została. już ponad rok jesteśmy razem.
z ochydą poznaję psi świat, kulturę i język. to trochę jak podróż w egzotyczne kraje. psi świat ciągle pozostaje dla mnie niepoznany :-)
jak dotąd nie udało mi się opanować jej charakteru. może dlatego, że traktuję ją trochę jak kota i pozwalam chodzić własnymi drogami??
rozpiera ją energia. chodzenie na smyczy jest zbyt trudne dla nas obu. na spacerze  najchętniej szleje z innymi psami i zamęcza wszystkie... bieganie, fikołki, podgryzanie, do tego niesamowita mimika. bardzo lubię przyglądać się tym harcom.
czasem wkurza mnie jej zachowanie; ignorancja wobec mnie i smyczy, szczekanie na inne psy, motory, traktory i ciężarówki, na ptaki za oknem. ochyda wprowadziła w moje spokojne życie trochę hałasu i nieporządku. jest strasznie niespokojna kiedy mam gości. szczeka z zazdrości gdy rozmawiam przez telefon, czasem dobiera się do moich rzeczy. jest wyraźnie nadpobudliwa. zachowuje się jakby chciała podporządkować sobie świat :-)

tworzymy wciąż jeszcze niezgrany zespół. daję jeść, sprzątam kupy i błogosławię, gdy czasem wyprowadza mnie na spacer, ot, co!
 ochyda

sobota, 12 marca 2011

ku wiośnie

koło ósmej rano. kopiec kraka. minęła jedna z pierwszych, cieplejszych nocy. jacyś ludzie wygrzewają się w porannych promieniach słońca. mój pies urządził sobie wypas poniżej :-)

krk

środa, 9 marca 2011

odejścia


jan bereza 20 luty 2011 - do zobaczenia, do poczytania: tu, tu i tu
jerzy nowosielski 21 luty 2011 - do przeczytania, do posłuchania.


... a życie pędzi dalej ...
[powoli uzupełniam blog]

wtorek, 8 marca 2011