środa, 29 lutego 2012

wróbel

lepszy w garści jeden niż nawet dwa gołębie na dachu...
rzadko ostatnio widzę wróble - żerują na makdonaldzie przy matecznym - cwaniaki. reszta chyba została skutecznie wyparta przez gołębie.
przed moim oknem głównie sikorki. sroki mają gniazdo w pobliżu. czasem przelatują gołębie, gawrony, kawki, sójki. na modrzewiu urzędują kowaliki. czasem wpadają dzięcioły :-)
okruchy
*18 marzec jest :)

wtorek, 28 lutego 2012

z matrycy

na dworzec dojechałam kompletnie przemoczona. rano, zmylona przez dość wiosenną ostatnio pogodę pojechałam rowerem do zabierzowa. pogoda, jak kobieta - zmienną jest. po paru godzinach wracałam do miasta w śniegu i błocie. oczywiście, jak na wiosenną porę przystało bez błotników. w tych okolicznościach przyrody mój stan i mokry tyłek nie były niczym szczególnym. 
spotkany w tunelu, przy wejściu na peron pan "dziwny". najpierw długo patrzył na mojego langstera [rower], po czym stwierdził, że jestem kosmiczna. popatrzyłam na siebie - fakt: na ramieniu biały rower, na głowie biały kask, na pupie mokre spodnie, jednym słowem ufoludek :-). pan zauważył moje myśli i dodał: fizycznie ok, ciało bardzo ładne, ale w głowie [postukał się] - jest pani kosmiczna kobietą... i wszystko stało się jasne :-)

czwartek, 23 lutego 2012

podgórskie bałwany

krk
w ten sposób wyprowadziłam mój blog na prostą po prawie dwóch miesiącach przebywania gdzieś poza czasem. mam nadzieję, że przyszłość pozwoli mi ogarniać rzeczywistość, choć ciężko się to zapowiada. :-)

wtorek, 7 lutego 2012

korzkiew

niedzielny spacer z a. suka też się załapała. trochę wymarzłyśmy. było naprawdę cudnie. dom [poniżej] uroczy. bardzo stary. podobno kiedyś był częścią kuźni królewskiej. śladów po kuźni nie zauważyłam. przy domu za to mała stajnia - na oko jakieś 10-15 koni. wybieg, a wszystkiego pilnuje święty...

poniedziałek, 6 lutego 2012

lokum

wewnątrz dość dużo miejsca. minimalistyczna łazienka, kuchnia z salonem i sypialnia. nawet kominek tu jest - elektryczny :-)
 polska

środa, 1 lutego 2012

startingood kompany

nowa przestrzeń dizajnersko-sołorkingowa w krakowie. wynajmują biurka na dni, miesiące... lata... :-)
miejsce w dość historycznym zakamarku miasta. ulica berka joselewicza, tuż przy nasypie kolejowym, tuż obok baru literki, na tyłach budynku, w którym kiedyś znajdowała się dość sławna imprezownia pt. żelazna... 
właścicielom i najemcom kompany życzę wszystkiego najlepszego. suce się u nich bardzo podobało :-)
krk