Pokazywanie postów oznaczonych etykietą architektura. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą architektura. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 30 września 2012

nowy sącz

ostatnia wizyta chyba jakieś dwa lata temu...a przecież tak bardzo z tym miejscem jestem związana. kamienice z zakątka, który lubię odkąd pamiętam. zawsze chciałam im zrobić zdjęcie.  pekin - towarzysz dzieciństwa. pani z preclami na rynku - ciekawostka.

piątek, 28 września 2012

chaty w gorcach

coraz niej ich, niszczeją, odchodzą w zapomnienie. a takie one piękne, bogato zdobione... kupić taka jedną i postawić w jakimś cudownym miejscu... marzenie...

środa, 19 października 2011

kilden

świeżutki i nowiutki teatr muzyczny. zaprojektowany przez finów - biuro ala. nazywa się kilden - źródło. szczerze mówiąc mam wątpliwości dotyczące głownie projektu wnętrz.  moim zdaniem taki reprezentacyjny projekt powinna cechować duża spójność detali. tutaj one wydały mi się potraktowane trochę po macoszemu. widać fajne pomysły, ale co, po co i dlaczego - nie wiem - może ładne...
perspektywy z wewnątrz na zewnątrz zachwycają - zwłaszcza gdy wyglądamy z dziupli - inna sprawa, że nie  bardzo jest na co popatrzeć, bo jakieś 30m od obiektu jest mały cypelek z przeładownią rybną :-). sprawę ratuje trochę dalsza perspektywa i rzut okiem lekko w bok.
teatr jest jeszcze nie wykończony i nie wszystkie sale działają. brakuje cokołów, ściany niedomalowane... prawdopodobnie to również miało wpływ na moją percepcję całości...
w miejscu tym znalazłam się przypadkowo, wiedziona ciekawością bryły. nie byłam przygotowana - nic nie czytałam na ten temat wcześniej. moja ocena jest zupełnie subiektywna.
 noway

poniedziałek, 17 października 2011

kolor na dom

odcienie bieli - przez szaroście do grafitu, granatowy -do tego najczęściej białe wykończenia okiennic. czerwień - z białymi lub granatowymi framugami okien i drzwiami. ślicznie to wygląda...
kolory odważne, ale nie zauważyłam jakiś specjalnych odmieńców, jak to na polskich wioskach bywa. tutaj panuje raczej dyscyplina w formie, kolorze i detalu. przez co krajobraz wygląda uroczo. wszystko sprawia wrażenia spowolnionego, nawet zatrzymanego czasu. nic się nie wychyla, nic nie krzyczy. spokój. prostota. oddech...

trawa

na dachu - to chyba musi być stary tutejszy zwyczaj. takie domu widziałam w muzeum:

a taki w mieście:
noway

środa, 1 września 2010

oerestad

nowa dzielnica powstająca w pobliżu lotniska i mostu do szwecji - "największy węzeł komunikacyjny w skandynawi". nowoczesna architektura.

przyjechałam tu by zobaczyć budynek mieszkalny zaprojektowany integralnie z parkingiem [ostatni na zdjęciu poniżej], ale do oglądania było znacznie więcej.
ostrokątne zakończenia balkonów przeraziły mnie trochę [pierwszy budynek na zdjęciu] - wydawały się być bardzo drapieżne.  nie wiem też jak taką cienką końcówkę wykorzystać, jak ją posprzątać... w moich projektach unikam ostrych kątów, gdyż są szalenie niepraktyczne. na zdjęciach, które znalazłam w sieci budynek wygląda bardziej zachęcająco niż w rzeczywistości - wszystko zależy od punktu widzenia.

bardzo spodobały mi się balkony na zdjęciu poniżej - tworzą ciekawy rytm, mają funkcjonalne wielkości - mamy dość fajną tradycję podobnych budynków w krakowie, ale chyba architekci o niej zapomnieli [patrząc na nasze osiedla]

metro - w jedną stronę nad wodą, w drugą - nad trawą:

strasznie duże okna - podobno właściciele mogą używać tylko białej farby do malowania zewnętrznych, widocznych przez te okna pomieszczeń [wiadomość nie sprawdzona]

tutaj więcej zdjęć.