Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rower. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rower. Pokaż wszystkie posty

piątek, 14 lutego 2014

walę tynki alleycat

wyniki: 1. Chałek 54min; 2. Adi +5; 3. Bolek +5; 4. Paweł +6; 5. Anita +22 1st girl; 6. Zło +22; 7. Marysia +23; 8. Paulina +23; 9. Psemek +26; 10. Januhhh +26; 11. Iśka +26; 12. Emilka +37; 13. Karolina +39; 14. Irek +40; 15. Daniel +40; 16. Daniel B +40 DFL; 17. Skoczek DNF
trasa długości ok. 20km. głównie w centrum. manifest-krzyżówka. jedno hasło się nie zgadzało :). myślałam, że będę ostatnia. strasznie nie chciało mi się jechać do bronowic. nie było aż tak źle. w takich zabawach liczy się znajomość miasta. nie jestem kurierem, ale po mieście jeżdżę już, wstyd się przyznać jak długo :D...

sobota, 22 września 2012

głebia

rowery zdecydowanie mają duszę. niektóre po śmierci oddają swoje organy. na szczęście nie muszą robić tego karetka na sygnale. organy mogą poczekać spokojnie, aż pojawi się potrzebujący...

czwartek, 15 grudnia 2011

list

ludzie listy piszą, a rower może służyć także za skrzynkę pocztową. nieoceniony jest w tym wypadku bagażnik. do przytrzymania listu mogą też służyć szprychy, koszyczki czy ciężkie zapięcie. bardzo miłe. - dzięki jaga ;-)


wtorek, 18 października 2011

autobus

komunikacja miejska niestety droga i do kitu. autobusy jeżdżą co 20minut, ale wieczorem już robi się z tego pół godziny. w każdym razie ja czekałam prawie tyle by dostać się z centrum miasta w pobliże uniwersytetu... no, może nie opanowałam tej komunikacji w wystarczający sposób - bilet - 32korony [taksówka z lotniska 300]. za każdy wjazd autem do centrum kasują 10 koron [ma być więcej] - to informacja dla tych,  co to buntują się za wszelkimi podobnymi opłatami w krakowie. oczywiście za pozostawienie auta w mieście płaci się również. darmowe parkingi w centrach nowoczesnych miast są dzisiaj rzadkością [w singapurze kasują twoje auto co chwila i za wszystko]
kristiansand ma ścieżki rowerowe raczej wszędzie. wytyczone z fragmentów chodnika - nie lubię tak, bo ruch pieszy miesza się z rowerowym i moim zdaniem nie jest to bezpieczne. ukształtowanie terenu jest wyzwaniem dla przeciętnego rowerzysty - góra- dół - bez przerwy :-)
noway

wtorek, 4 października 2011

sobota, 24 września 2011

highwayman3 - zako

tylko parę zdjęć - pierwszy etap zakopiański- z ulicy sienkiewicza, przez gubałówkę na harendę... przejechałam skręt w prawo, pobłądziłam i dołożyłam sobie trochę trasy... :-) w drugim etapie brała udział tylko pierwsza 20 (-:beze mnie:-)
rowerki

piątek, 23 września 2011

highwayman3

jeden z fajniejszych alejów, w jakich brałam udział. szkoda, że musiałam zdezerterować i szkoda, że 4 razy losowałam ten sam punkt kontrolny. punktów kontrolnych było 11 fajnych - tego na dachu jakiegoś budynku gdzieś tam z paluszkami żal mi najbardziej :-)



sobota, 27 sierpnia 2011

rower w podróży

chciałam wypróbować jak to jest. rower w pociągu. rower w innym mieście.
warszawę znam trochę z aut znajomych, środków komunikacji miejskiej, na piechotę...
zrezygnowałam z jazdy po ścieżkach rowerowych. nie znam ich, nie wiem gdzie mnie zawiodą, jak przełączać się pomiędzy nimi a drogami dla aut. nawierzchnia większości pokryta jest kostką brukową, co oznacza wolniejszą, mniej przyjemną jazdę... są wakacje, upał, w mieście ruch niewielki i jazda była bardzo miła.
pomysł wart jest powtórki.


 polska

niedziela, 7 sierpnia 2011

bike polo

nie gram. kompletnie też nie wiem o co w tym chodzi. pierwszy raz wdziałam jak grają, choć nosiłam się z zamiarem zobaczenia jakiegoś treningu odkąd jeżdżę na ostrym...

sobota, 6 sierpnia 2011

wyścig

pcmc trwało w sumie 3 dni. miałam czas na ten jeden wyścig tylko... [praca i inne moje takie...]

dostaliśmy dziwne, trochę zmienione, bardzo źle wydrukowane mapki centrum miasta z punktami orientacyjnymi. w sumie 3pętle - kolejność niezupełnie dowolna. jakieś 40km.
pozostawiliśmy rowery na boisku i start :-). 
trochę szalona jazda po mieście, w ruchu ulicznym. dodatkowym utrudnieniem [ułatwieniem?] był  wyścig dookoła polski, który odbywał się w tym samym dokładnie czasie w krakowie. nasze pętle przecinały się. policja i służby były jednak wyjątkowo pobłażliwe dla ludzi na rowerach :-)
lubię bardzo :-)


na sprzedaż

kolaga podobno nie ma na bilet do domu. zdecydował się zatem sprzedać, co ma najcenniejsze. na bilet do stanów powinno wystarczyć, bo jeśli nie to będzie musiał sprzedać siebie lub siebie pożyczyć...
a może potrzebuje nowy tatuaż??

też tak chcę

może się kiedyś nauczę, robić stójki i inne podobne, trochę czasem próbuję, gdy stoję na światłach :-). a poza tym: bardzo ładny koleżanka ma rower :-))

niedziela, 10 lipca 2011

bike

mało ludzi na rowerach widziałam na mojej wycieczce. może dlatego, że są wakacje, a na rowerach to główne studenci jeżdżą, holendrzy i skandynawowie. za to dużo rożnych porzuconych jednośladów plątało się po mieście - smutny widok, taki bezpański rower...

nie wiem na czym jedzie ta laska. ostre? singiel? coś takiego...mam już na dyskach mnóstwo zdjęć ludzi na rowerach, ale zawsze chciałam zrobić takie zdjęcie:

zastanawiam się czy ktoś w krakowie pomyśli kiedyś o czymś takim... wątpię. nawet zwykłych stojaków nie stawia się na nowych osiedlach - mój rower muszę przyczepić do latarni lub zostawić na klatce schodowej.
 uk

poniedziałek, 20 czerwca 2011

wyścig

wystartowałam na samym końcu. miałam się tylko przejechać. nie sądziłam, że wyścig tak mnie wciągnie. trochę woziłam się na maćkowym kole, trochę rożnych kolegów woziło się na moim. start obowiązkowo w kaskach, co przydało się niektórym. mimo różnych technicznych problemów, było bardzo fajnie. w uszach szumiało mi długo jeszcze później...


jak widać na powyższych obrazkach ścigać się można na różnych rowerach. więcej na ten temat jest np. tu, a tu filmik z tegorocznego gutza z wawy.
dane z mojego licznika: 20.17 | 37.59 | 31.88 | 40.14

sobota, 30 kwietnia 2011

nowy w rodzinie

niedawno zamieszkał pod moim dachem. jeżdżę na nim jeszcze nieśmiało. docieramy się,  przyglądamy sobie. myślę jak go ulepszyć. czekam na białe gumy, coś jeszcze chciałabym zrobić z kierownicą, pozbyć się niebieskiego logo z kół... 
srebrny już jest wyjątkowo elegancki i nawet wiosenna burza jest w stanie zmienić tego faktu. :-)

dzisiejszy post sponsoruje literka m.- dzięki :-)

środa, 15 grudnia 2010

genesis

za górami, za lasami. przy/pod mostem. w stajence, pod natchnieniem matki boskiej ostrokolskiej rodzą się mniej lub bardziej dzikie idee fix. po narodzinach idee te są w kółko i na okrągło są modyfikowane. pan doktor, wkręcony w trochę inne tryby, troszczy się o nie z oddaniem. za co niektórzy chylą mu czoła.
From rowery
a to, to powyżej, to szykuje się nowa rama dla szarego - byle do wiosny, hej!  :-)

wtorek, 7 grudnia 2010

jeżdżę w kasku


zima przyszła zła. miasto zasypało. ścieżki rowerowe też. czy ktoś pomyślał o ich odśnieżaniu? po co nam te ścieżki? teraz, gdy najbardziej ich potrzeba nikt o nie nie dba. rozumiem, ludzie odpowiedzialni za drogi w naszym mieście uważają, że ci na rowerach to banda oszołomów, która powinna jak najszybciej się pozabijać, bo kto rozsądny jeździ na rowerze, w dodatku zimą!
wkurza mnie taki stan ścieżek rowerowych i sposób traktowania rowerzystów. ścieżka na grodzkiej [fota po prawej stronie] została magazynem śniegu.

pracownicy urzędów, radni, prezydent itp powinni mieć jazdę do pracy rowerem wpisaną do zakresu obowiązków - raz w tygodniu bez względu na porę roku... oj jakby wszystko było zadbane!
rower jest naprawdę bardzo szybkim sposobem przemieszczania się w mieście, nawet w zimie. nie powiem, że chroni przed otyłością, bo jak patrzę na niektórych aktywistów rowerowych to mam wątpliwości ;).

z okazji świętego mikołaja zaliczyłam pierwszy poważniejszy poślizg. trochę się stłukłam i ... nie ma co. jeżdżę w kasku. pan m. zadbał o mnie w tym zakresie i kask rowerowy, piękny dostałam, za co bardzo dziękuję :-)

zima zła / winter in krakow
From rowery

a tutaj link - tak się jeździ w kopenhadze - ludzie ubrani normalnie, ścieżki odśnieżone... to się nazywa cywilizacja.