Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kraków. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kraków. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 5 kwietnia 2015

taaaka impreza

w tym roku impreza skońcyła się ok.2:30. należy ona do najlepszych na jakie zdarza mi sie trafiać w katolickim kosciele. radość zmartwychwstania, wspólny śpiew, mimo, że oficjalna impreza już dawno sie skończyła... 

piątek, 14 lutego 2014

walę tynki alleycat

wyniki: 1. Chałek 54min; 2. Adi +5; 3. Bolek +5; 4. Paweł +6; 5. Anita +22 1st girl; 6. Zło +22; 7. Marysia +23; 8. Paulina +23; 9. Psemek +26; 10. Januhhh +26; 11. Iśka +26; 12. Emilka +37; 13. Karolina +39; 14. Irek +40; 15. Daniel +40; 16. Daniel B +40 DFL; 17. Skoczek DNF
trasa długości ok. 20km. głównie w centrum. manifest-krzyżówka. jedno hasło się nie zgadzało :). myślałam, że będę ostatnia. strasznie nie chciało mi się jechać do bronowic. nie było aż tak źle. w takich zabawach liczy się znajomość miasta. nie jestem kurierem, ale po mieście jeżdżę już, wstyd się przyznać jak długo :D...

niedziela, 9 lutego 2014

lodowisko

w poszukiwaniu motywacji do biegania: 
zalew skuty lodem w całości. można chodzić, choć brakło mi odwagi by przejść na drugi brzeg. w okół zielona trawka, błoto i czarna świnka.
taka niedziela.

sobota, 11 stycznia 2014

bieganie

po dłuższej przerwie może uda mi się wrócić do biegania i blogowania również.
dziś prawie 20km. czas nie jest ważny. to był spacero-bieg, powolne rozbieganie po zwichnięciu nogi. połowa po płaskim, miękkim stadionie, połowa po prostym terenie.
niestety suka została lekko ranna - podgryziona przez inna sukę, pęknięta też poduszka przedniej łapy. teraz śpi. odpoczywa. mam nadzieję, że nie jest obrażona :)
zdjęcia niezbyt dobre,bo z komórki i robione w biegu. z kopca kraka widziałam dziś góry; babia i trochę nawet tatry - lubię tak!

czwartek, 2 maja 2013

orle gniazdo

przyznaję, zdjęcia nie są najlepsze. może nie widać że to kraków, choć wtajemniczeni mogą rozpoznać sylwetę zamku królewskiego na wawelu, na drugim zdjęciu poniżej.
niektórym jest dane budzić się i zasypiać z takim widokiem [+ od czasu do czasu widok na tatry]. nie wiem kiedy znów odwiedzę ten dom... życie tak gna...

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

mróz

to była wyjątkowo mroźna niedziela. odpuściliśmy wtedy bieganie po lesie wolskim. było, jak dla mnie, za zimno. błękitne niebo tej zimy było unikatem. brązowy smog nad krakowem to, niestety nasza zimowa norma. ręce mi zamarzły i nos i mój aparat też po pewnym czasie odmówił posłuszeństwa. suka była zadowolona, choć mróz ją zmęczył bardzo. 

pomarańczowo-fioletowy

grudniowy poranek, ok 9 rano... widok z okna mojego poprzedniego mieszkania. przeprowadziłam się w lutym. pozostaję w tej samej okolicy, acz z innym widokiem. 
słońce i światło były rzadkościom tej zimy...

środa, 21 listopada 2012

z głowy?

były sobie tyle lat... na wpół żywe. niektórzy o nie walczyli, dla nich palono znicze. chatki-bliźniaczki przy rondzie matecznego. została już tylko jedna. z drugiej zgliszcza... wielkie ognisko w samym środku nocy... mam nadzieję, że nikomu się nic nie stało. a chatki żal...
ktoś szukał dramatyzmów na tym blogu...

i jeszcze notka w wyborczej i historia willi na stronie podgórze.pl.

poniedziałek, 12 listopada 2012

z dachu

to chyba była ostatnia szansa by wejść na otwarty dach akademii muzycznej. uwielbiam to miejsce. juz tu o nim pisałam i zdjęcia z niego publikowałam. kraków jednak cały czas się zmienia, na dodatek tym razem miałam szansę zobaczyć tatry. mgliste i niewyraźna, ale... [widać je trochę na pierwszym zdjęciu poniżej. potrzebuję jednak aparat z dłuższym obiektywem...]

piątek, 9 listopada 2012

jesień na krzemionkach

jak ja kocham taką jesień... każdą inną też... nawet psy mają kolory jesiennych liści...

środa, 7 listopada 2012

patrz w górę

spacer październikowy... jako, że byłam chora bieganie odpadło. całe szczęście, że suka wymaga spaceru. pozostało zatem włożyć ciepłe ubranie i korzystać z cudów natury... a takie drzewa rosną w okolicach klasztoru kamedułów.