Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polska. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 18 listopada 2012

stary sącz

zaskoczył mnie rynek. mały, skromny, schludny. bez wielkich czy bałaganiarskich reklam. kiedy się przyjrzeć z bliska niezbyt jeszcze może idealny, ale... można, da się...
niestety na teren sanktuarium św. kingi nie można wprowadzać zwierząt.  nie rozumiem tego. nikt raczej na tego typu terenie nie będzie wyprowadzał swojego psa, za to niektórzy pielgrzymują ze swoimi zwierzętami. przykre.

sobota, 17 listopada 2012

stacja nowy sącz

powoli niszczeje. z roku na rok coraz bardziej. czeka na remont czy całkowity upadek? jeszcze pamiętam lata świetności tego dworca... może wrócą. jeśli wrócą pociągi, a podróż nimi przestanie tak się ślimaczyć.

poniedziałek, 12 listopada 2012

przyczyna choroby

w takich pięknych okolicznościach przyrody rozchorowałam się ja. było tak pięknie, a skończyło się trzema tygodniami ogólnego osłabienia...

niedziela, 11 listopada 2012

grzyby

pod natchnieniem fejsbukowego wpisu koleżanki: rydze na maśle. grzyby zakupione u przydrożnego sprzedawcy. niestety brak mi szczęścia do znajdywania ich w lesie. w lesie spotykam jedynie grzyby niejadalne czy wręcz trujące. tych nie jadam. te jedynie fotografuję czasem...
a rydze na maśle przyrządziłam własnymi rękami. z zieloną pietruszką. na szczęście gotować umiem i lubię nawet: pycha...

niedziela, 30 września 2012

nowy sącz

ostatnia wizyta chyba jakieś dwa lata temu...a przecież tak bardzo z tym miejscem jestem związana. kamienice z zakątka, który lubię odkąd pamiętam. zawsze chciałam im zrobić zdjęcie.  pekin - towarzysz dzieciństwa. pani z preclami na rynku - ciekawostka.

piątek, 28 września 2012

chaty w gorcach

coraz niej ich, niszczeją, odchodzą w zapomnienie. a takie one piękne, bogato zdobione... kupić taka jedną i postawić w jakimś cudownym miejscu... marzenie...

czwartek, 27 września 2012

środa, 19 września 2012

sobolów

za kilkoma wzgórzami, niedaleko od krakowa, leży sobie wieś, a w niej drewniany kościół z przełomu szesnastego i siedemnastego wieku. miejsce to wiąże się z moja przyjaciółką, to przede wszystkim dla niej tu przyjeżdżam i przy okazji podziwiam tą dziwnie stylową mieszankę...
 

czwartek, 12 kwietnia 2012

chatki i domki

wiejskie chatki wzruszają mnie nie od dziś. ciekawi mnie też kto i jak w nich mieszka.  czasem zaglądam przez okna, jak dotąd jednak, nie miałam śmiałości wejść do środka.... może kiedyś... muszę się śpieszyć. chatki wymierają powoli podobnie jak ich mieszkańcy...


jeszcze dziwo... niesamowite. kto to wymyślił takie?? wygląda dość niebanalnie... tutaj również jestem ciekawa wnętrza i mieszkańców i historii...

wtorek, 7 lutego 2012

korzkiew

niedzielny spacer z a. suka też się załapała. trochę wymarzłyśmy. było naprawdę cudnie. dom [poniżej] uroczy. bardzo stary. podobno kiedyś był częścią kuźni królewskiej. śladów po kuźni nie zauważyłam. przy domu za to mała stajnia - na oko jakieś 10-15 koni. wybieg, a wszystkiego pilnuje święty...