Pokazywanie postów oznaczonych etykietą italy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą italy. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 września 2012

lecco

bardzo brakuje mi wspinania. bardzo bardzo... to był jedyny raz w tym roku. okolice miasteczka lecco. kolega, kolegi kolegi był moim partnerem. weszliśmy ja coś tam. prosta bardzo droga, cztery czy pięć wyciągów, ale mało...
tęsknie za skałami, za wysokością i przekraczaniem siebie. tak, jak było w turcji... teraz muszę przemóc się i zacząć wszystko znowu od nowa. przerwa jest zdecydowanie za długa, forma leży w głębokim rowie i wpinanie o mnie zapomniało. szkoda, że wśród moich najbliższych przyjaciół nikt się nie wspina.
piękne te skały...
 

poniedziałek, 24 września 2012

alpy

piemont, biella i alpy. dwie noce, trzy dni. starzy przyjaciele, spacer po górach, jagody, maliny, krowy na wysokości ok 1900m.npm. nocleg w chacie na 2300. rozmowy z lokalsami przy kolacji, wspólne picie przepalanki z jakiegoś dziwnego naczynia. rano okazało się, że trafiliśmy na bieg górski [ 8km, 1000m w górę], meta była właśnie przy naszej chacie.
podobno można stamtąd zobaczyć matterholn. niestety chmury zasłoniły nam większość świata. ledwo uszliśmy z życiem docierając do schroniska śledzeni przez burzę, na pięć minut przed gradobiciem. prawie wszystkie zdjęcia z tej wycieczki zostały niestety przejęte przez pewną linię lotniczą. pfff...

sobota, 1 września 2012

bgm

lotnisko bergamo - królestwo ryanair :-). świnie - zostawiłam w samolocie torebkę na aparat fotograficzny. zgłosiłam się do okienka od razu po przejściu bramek. nie znaleźli. szkoda. torebka niewiele warta, choć brak mi jej teraz, w torebce była niestety karta ze świeżutkimi zdjęciami. zdjęć szkoda...
więcej zdjęć.

do startu

gotowa. teraz tylko czekam na małe przedstawienie. zaraz znudzona załoga zatańczy...
więcej zdjęć.

czwartek, 3 lipca 2008

one more flash

jeszcze trochę z wycieczki do włoch.
ekspozycja w fabryce płytek iris, wystawa ferrari.
zawsze lubiłam wszelkie mechaniczne urządzenia. silnik ferrari to całkiem fajna forma. i oczywiście ten czerwony kolor...

zaskakujące: te same [żółte] płytki na ścianie, i na podłodze. ciekawy efekt. nierówna powierzchnia na ścianie wygląda jak filc i tworzy kontrast z podłogą.
24karatowym złotem, nasze odbicia w platynowych blaszkach. metaliczne, położone skosem na ścianie gresy wyglądają jakby były wypukłą poduszką, mieniącą się pod moimi stopami podłoga...

robienie zdjęć tych co właśnie je robią to całkiem fajna zabawa...

środa, 2 lipca 2008

italy in the flash

parę spostrzeżeń po krótkiej wizycie we włoszech: bolonia, modena i okolice.
zdjęcia "instalacja miejska" pochodzą z bolonii. urzekła mnie tam kultura remontowa. bolonia nie jest specjalnie zadbanym miastem; obdarte przystanki, jakieś zniszczone budynki straszą czasem nawet w centrum miasta, jednak... co włochy, to włochy... i włoski design. kto tu, w polsce zastanowiłby się przez chwilę chociaż nad kolorem rusztowania sceny na np. rynku krakowskim? na zdjęciach poniżej demontaż takiej właśnie sceny, ech... obok ulica: rusztowanie na pierwszym planie i na zamknięciu perspektywy. czyż to wszystko nie jest piękne? a jak takie rzeczy wyglądają u nas? remonty ulic starego miasta. remont to remont, któż by sie przejmował... śmieci pod stół i jest pięknie. nie chce tu gloryfikować włochów, ale wrażliwość na detal to oni mają, no... może nie wszędzie... :)
inna rzecz. maj był w krakowie miesiącem fotografii. bardzo podobało mi się, że pierwszy raz wystawy wyszły tak szeroko w strefę publiczną. zdjęcia można było oglądać właściwie wszędzie; planty, place, rynek... i znów diabeł tkwi w szczegółach: ekspozytory takie sobie, na pewno nie godne kulturalnej stolicy polski, za którą tak kraków chciałby się uważać. widz zapatrzony w sztukę potykał się o korytka kablowe, owszem, zabezpieczone, ale... a jak to robią w bolonii? - na zdjęciu poniżej...
elewacje: prosty pomysł na kraty w oknach banku: teowniki ustawione przeciwstawnie: jeden obrócony względem drugiego. prosty pomysł i świetny efekt. poza tym niezłe proporcje całego budynku...
na temat kolorów nie ma chyba co sie wypowiadać. w polskich miastach nikt chyba tego nie kontroluje, o wsiach nie wspominając. nie wiem jak to działa, ale w polsce często zdarza mi się widzieć budynki pomalowane jakimś pięknym fioletem czy zimna zielenią, kompletnie wyrwane z kontekstu...uff...