Pokazywanie postów oznaczonych etykietą smak i .... Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą smak i .... Pokaż wszystkie posty

wtorek, 14 kwietnia 2015

pesto?

jeśli do makaronu podaje brokuły to z reguły gotuję je razem z makaronem . przy makaronach wymagających dłuższego gotowania brokuły dodaje do wody później - 5minut przed końcem.
poniżej jeden z moich ulubionych sposobów na makaron z brokułami. rodzaj pesto...
na zdjęciu brakuje oliwy. poza tym są wszystkie składniki potrzebne dla dwóch osób.
makaron soba - japoński, gryczany jest do tego najlepszy, może być też jakiś pełnoziarnisty.
soba gotuje się 5minut, wiec do wrzątku wrzucam go razem z brokułem rozdrobnionym na różyczki. wody nie solę. makaron ma sól w swoim składzie.
w tym czasie blenduję pesto: orzechy włoskie, sok z cytryny, czosnek, oliwa, woda, gorczyca czarna, dodaję też odrobine pietruszki, by zrównoważyć zapach czosnku.
przygotowanie całego dania zajmuje ok. 15minut :)
dodawanie gorczycy do brokuła wzmacnia podobno jego właściwości przeciwnowotworowe
[więcej na ten temat tutaj]

 

sobota, 4 kwietnia 2015

jajka

w tym roku wyszły jakies takie dekadenckie.... [ w kooperacji z zosią, l.7]
wesołych świąt życzę...

piątek, 3 maja 2013

mleczne pąki

gdzieś przeczytałam, że są smaczne. 
pąki mlecza. zebrałam trochę w czasie naszego spaceru. 
podsmażone na oliwie z oliwek smakują zaskakująco, niezwykle delikatnie. 
śmiesznie jest komponować danie nie mając pojęcia jak będzie smakował jeden z głównych dodatków. niewiele ryzykowałam. trafiłam. ruccola, pomidory z rozmarynem, sezamem i pestkami słonecznika również podsmażone na oliwie z oliwek do tego pąki i siekane migdały i dość dużo świeżo tłuczonego pieprzu. mniam....

niedziela, 11 listopada 2012

grzyby

pod natchnieniem fejsbukowego wpisu koleżanki: rydze na maśle. grzyby zakupione u przydrożnego sprzedawcy. niestety brak mi szczęścia do znajdywania ich w lesie. w lesie spotykam jedynie grzyby niejadalne czy wręcz trujące. tych nie jadam. te jedynie fotografuję czasem...
a rydze na maśle przyrządziłam własnymi rękami. z zieloną pietruszką. na szczęście gotować umiem i lubię nawet: pycha...

czwartek, 6 września 2012

na drugi dzień

śniadanie po imprezie. tak niewinnie się tylko zaczęło... serek biały wiejski wstrząsnął mną i pochłonął całkowicie - raczej ja jego.
inne zdjęcia mojego jedzenia są tutaj.

imprezowe menu

czyli sałatki najlepsze na świeci, odmian 5.

ta sama lista zakupów. to samo menu od lat. w tym roku wzbogacone o wyborną sałatkę z buraków. moja ulubiona, z suszonymi pomidorami ma konkurenta.
ludzki skład tzw. biforka zwykle podobny. damska jego część uwija się w kuchni, narażając pięknie wymalowane paznokcie -  co z tym feminizmem??
wygląda to mniej więcej tak:

wtorek, 21 sierpnia 2012

pesto

najlepsze jakie go tej pory udało mi się zrobić. super-proste i dość niedrogie:
paczka [400-500g] ruccoli, dwie garście migdałów, oliwa. można dodać sól i pieprz, ale doskonałe jest również bez nich.
migdały zblanszować i obrać ze skórek. wszystko wrzucić do blendera. wymieszać i gotowe. do tego razowy makaron... pycha. wystarczy dla 4-6 osób. jeśli coś zostanie - do szklanego naczynia, zalać szczelnie oliwą i do lodówki.
a na zdjęciach - piękne gluty!
smak i

poniedziałek, 14 maja 2012

jedzonko

na zdjęciach poniżej: śniadanko [jajecznica], chyba najdroższy obiad jaki jadłam w życiu :-), trzy ostatnie to sobotni targ w pobliskiej wiosce. sok z granatów - pyszności.

środa, 21 marca 2012

wiosna!

zanim liście pojawią się na drzewach i trawa zazieleni robię sobie zielono w żołądku. ziemniaki z rukolą, bogate w różne dodatki typu słonecznik, siemię lniane, sezam... dobre nawet na śniadanie. potem gruszka. konferencja jest jeszcze o tej porze roku całkiem ok.

wtorek, 6 marca 2012

mamy urodziny

moja mama skończyła właśnie 60lat...z tej okazji zrobiliśmy coś podobnego do pizzy, a mama upiekła sobie ciasta. spełnienia marzeń i pozytywnych zaskoczeń, mamo :-)
 smak i

piątek, 30 grudnia 2011

flaki

bułki drożdżowe z makiem. dzieło m. w piekarniku rozebrały się z gorąca. bezwstydnie pokazując wnętrze.
nigdy wcześniej nie jadłam takich pysznych.
dobrze było spotkać m. to jedna z tych osób, którym zawdzięczam swego rodzaju przebudzenie.
dziękuję :-)
smak i

wtorek, 20 września 2011

zlep

wystawy kształcą. sztuka wideo również.  film anny okrasko, "sobota" pokazuje doskonały sposób lepienia pierogów - nie znałam go wcześniej.
krk

poniedziałek, 19 września 2011

papka pięciu przemian

ostatnio próbuję gotować według pięciu przemian. jeszcze brakuje mi cierpliwości i składników w mojej minimalistycznej kuchni by pójść w tym na całość. poniższa papka bardzo mi smakowała. doskonałe, ciepłe śniadanie na lato.
ziemia: kasza jaglana [uwielbiam] - dokładnie wypłukać, zalać wodą 2cm powyżej poziomu kaszy. zagotować. przez ok 3min. gotujemy bez przykrywki. następnie jeszcze 15min. na małym ogniu, pod przykryciem. nie mieszamy. jeśli robi się niebezpiecznie, można dolać wody.
dodajemy posiekanego pomidora i oliwę z oliwek.
metal: posiekaną cebulę dymkę [ja dałam zmielony kardamon i pieprz]
woda: sól
drzewo: kilka kropli soku z cytryny, dużo rozdrobnionej zielonej pietruszki [dałam naprawdę dużo, bo uwielbiam pietruszkę]
ogień: tymianek, oregano lub majeranek [tymianek]
ziemia: mały kawałek masła
metal: świeżo zmielony pieprz [z moździerza jest najlepszy]
woda: sól raz jeszcze i wszystko mieszamy
działa bardzo odświeżająco i daje dużo energii :-)


czwartek, 15 września 2011

dynia

zupa z dynii - banalnie prosta: dynia, imbir, sól, oliwa. dodatkowo i ewentualnie inne przyprawy: curry, kardamon, kminek. można też dosypać pestki dyni i sezam. i jeszcze śmietana lub parmezan. grzanki, ziemniaki, marchewka... bardzo dobre, choć dość specyficzny smak - zrobiłam test na dwóch kolegach.

czwartek, 16 czerwca 2011

papu

szpinak, makaron, oliwa, młody czosnek, cieciorka, świeży tymianek, nasiona słonecznika, dyni, siemię lniane + jakaś ostra suszona papryka. niezłe to wyszło :-)
smak i

środa, 8 czerwca 2011

dorada

z tego i podobnych, pływających powodów nie jestem wegetarianką...


rzecz jeszcze z maja...*

wtorek, 19 kwietnia 2011

kanapka

nic szczególnego, ale kolor... zielona pasta z brokułów; równie prosta, co genialna: podgotowane i zmiksowane z czosnkiem i oliwą warzywko. jeśli mam w domu i sobie o nich przypomnę to jeszcze dodaję jakieś pestki słonecznika lub dyni albo sezam, pietruszkę, przyprawy, kroplę cytryny... bez tych dodatków jest też wystarczająco smaczna. uwielbiam brokuły :-)

niedziela, 10 kwietnia 2011

włoski placek

prawdopodobnie najlepszy w mieście, na dodatek tuż pod moim nosem! nigdzie nie spotkałam tak cienkiego ciasta. nie wiem jak oni to robią, ani jaki piec mają w tym miejscu. przy grubości podkładu zmierzającej do zera, rodzaj pieca nie ma dla mnie znaczenia. mój ulubiony placek to "super mario" - z krewetkami i szpinakiem.
bary należące do włochów, z wloskim kucharzem, przestają być czymś nadzwyczajnym w mieście. włoska mafia jest tu, viva pasta! niech żyją placki!
...
jeszcze niedawno szczytem włoskich placków była podeszwa o średnicy około 20cm i grubości ok 2cm krwawa od keczupu, podawana w lokalu "pod aniołkami" [jeśli dobrze pamiętam], na ulicy szewskiej :-)

piątek, 18 marca 2011

subtelność

sos pieczarkowy był dużo smaczniejszy i bardziej aromatyczny, gdy pieczarki dobrze udusiłam we własnym towarzystwie. dopiero w oparciu o tak dobrze wysuszone grzyby przygotowywałam całą resztę. 
omlet na smażonych pomidorach - najpierw smażę pomidory i na nie wrzucam porządnie ubite jajka, brokuły i mozzarelle [większa patelnia byłaby wskazana :]