niedziela, 19 grudnia 2010

tropy

siłą rzeczy podzielam zainteresowania mojego psa [na szczęście jeszcze nie wszystkie :].
From okruchy

sobota, 18 grudnia 2010

antrakt

pomiędzy budową a ścianą [wspinaczkową]. w pauzie.
From krk

papierowe lampy z makeyourlamp.com do tego jeszcze ideafix.pl, supersklep i inne. wszystko razem takie se, ale fajnie, że dzieje się. czuć że coś się wykluwa i że wielka energia właśnie przeciera oczy po zbyt długim śnie :-)

piątek, 17 grudnia 2010

pan w pracy

pan fotograf [fotografik?] strzelał do mojego dzieła, a ja strzelałam do pana fotografa.
From okruchy
efekty naszej pracy można zobaczyć tutaj, a tu przy okazji, wrzuciłam trochę [dość surowych] zdjęć z moich realizacji. album ten będzie przeze mnie modyfikowany i uzupełniany w miarę możliwości czasowych i powstawania nowych wnętrz. może kiedyś zrobię swoją stronę internetową, na razie to co jest musi wystarczyć.

środa, 15 grudnia 2010

genesis

za górami, za lasami. przy/pod mostem. w stajence, pod natchnieniem matki boskiej ostrokolskiej rodzą się mniej lub bardziej dzikie idee fix. po narodzinach idee te są w kółko i na okrągło są modyfikowane. pan doktor, wkręcony w trochę inne tryby, troszczy się o nie z oddaniem. za co niektórzy chylą mu czoła.
From rowery
a to, to powyżej, to szykuje się nowa rama dla szarego - byle do wiosny, hej!  :-)

czwartek, 9 grudnia 2010

zielono mi

zupy w moim wykonaniu są niepowtarzalne. każda to eksperyment. zielona brokułowa, gdy za oknem biało...
From okruchy
skład: brokuły, czosnek, oliwa, przyprawy, blender. dodatkowo: groszek zielony [por - rzadko], pietruszka nać. przyprawy: pieprz, sól [niekoniecznie], kumin arabski, gałka muszkatołowa, siemie lniane. do tego koniecznie: sezam biały, pestki słonecznika. można posypać grzankami ale ja wolę migdały. oczywiście wszystko zmyśliłam, za każdym razem zmyślam bardziej [stąd por na przykład]....

środa, 8 grudnia 2010

w piżamach

te same drzewa w trzech odsłonach. nakryłam je w czasie zmiany strojów. teraz już uśpione, w piżamach, ubrane na biało...
From okruchy

wtorek, 7 grudnia 2010

jeżdżę w kasku


zima przyszła zła. miasto zasypało. ścieżki rowerowe też. czy ktoś pomyślał o ich odśnieżaniu? po co nam te ścieżki? teraz, gdy najbardziej ich potrzeba nikt o nie nie dba. rozumiem, ludzie odpowiedzialni za drogi w naszym mieście uważają, że ci na rowerach to banda oszołomów, która powinna jak najszybciej się pozabijać, bo kto rozsądny jeździ na rowerze, w dodatku zimą!
wkurza mnie taki stan ścieżek rowerowych i sposób traktowania rowerzystów. ścieżka na grodzkiej [fota po prawej stronie] została magazynem śniegu.

pracownicy urzędów, radni, prezydent itp powinni mieć jazdę do pracy rowerem wpisaną do zakresu obowiązków - raz w tygodniu bez względu na porę roku... oj jakby wszystko było zadbane!
rower jest naprawdę bardzo szybkim sposobem przemieszczania się w mieście, nawet w zimie. nie powiem, że chroni przed otyłością, bo jak patrzę na niektórych aktywistów rowerowych to mam wątpliwości ;).

z okazji świętego mikołaja zaliczyłam pierwszy poważniejszy poślizg. trochę się stłukłam i ... nie ma co. jeżdżę w kasku. pan m. zadbał o mnie w tym zakresie i kask rowerowy, piękny dostałam, za co bardzo dziękuję :-)

zima zła / winter in krakow
From rowery

a tutaj link - tak się jeździ w kopenhadze - ludzie ubrani normalnie, ścieżki odśnieżone... to się nazywa cywilizacja.

środa, 1 grudnia 2010

telewizja

wywiesiłam na balkonie słoninę dla ptaków. mam na co popatrzeć. sikorki, kowalik. w pobliżu czasem pojawia się sójka - nie wiedziałam, że jest taka duża. niestety mój aparat nie ma teleobiektywu i trudno robić jakieś sensowne zdjęcia. samo patrzenie musi wystarczyć.