niedziela, 5 kwietnia 2015
sobota, 4 kwietnia 2015
piątek, 27 lutego 2015
piątek, 14 lutego 2014
walę tynki alleycat
wyniki: 1. Chałek 54min; 2. Adi +5; 3. Bolek +5; 4. Paweł +6; 5. Anita +22 1st girl; 6. Zło +22; 7. Marysia +23; 8. Paulina +23; 9. Psemek +26; 10. Januhhh +26; 11. Iśka +26; 12. Emilka +37; 13. Karolina +39; 14. Irek +40; 15. Daniel +40; 16. Daniel B +40 DFL; 17. Skoczek DNF
trasa długości ok. 20km. głównie w centrum. manifest-krzyżówka. jedno hasło się nie zgadzało :). myślałam, że będę ostatnia. strasznie nie chciało mi się jechać do bronowic. nie było aż tak źle. w takich zabawach liczy się znajomość miasta. nie jestem kurierem, ale po mieście jeżdżę już, wstyd się przyznać jak długo :D...
niedziela, 9 lutego 2014
niedziela, 2 lutego 2014
bezsilność
nowe buty, pierwsze prawdziwe terenowe minimale - zero spadku!!!. puszysty śnieg, piękna pogoda. i tylko sił brak i motywacja w śniegu sie ukryła. poczekam aż śnieg stopnieje i mi ją odda :)
jest dużo artykułów na temat biegania, techniki, ćwiczeń. nie spotkałam się jednak z niczym na temat motywacji do biegania. co mam zrobić jeśli po 15 minutach nagle wymiękam i nie chce mi się biec dalej? jak wygenerować w sobie wolę walki? sama przyjdzie za czas jakiś?nie stoi nade mną złowrogi trener. jestem sama...
niestety nie mogę na razie jechać do lasu. zmiana trasy bywa odświeżająca. może zima skończy się niebawem.
sobota, 11 stycznia 2014
bieganie
po dłuższej przerwie może uda mi się wrócić do biegania i blogowania również.
dziś prawie 20km. czas nie jest ważny. to był spacero-bieg, powolne rozbieganie po zwichnięciu nogi. połowa po płaskim, miękkim stadionie, połowa po prostym terenie.
niestety suka została lekko ranna - podgryziona przez inna sukę, pęknięta też poduszka przedniej łapy. teraz śpi. odpoczywa. mam nadzieję, że nie jest obrażona :)
zdjęcia niezbyt dobre,bo z komórki i robione w biegu. z kopca kraka widziałam dziś góry; babia i trochę nawet tatry - lubię tak!
piątek, 3 maja 2013
mleczne pąki
gdzieś przeczytałam, że są smaczne.
pąki mlecza. zebrałam trochę w czasie naszego spaceru.
podsmażone na oliwie z oliwek smakują zaskakująco, niezwykle delikatnie.
śmiesznie jest komponować danie nie mając pojęcia jak będzie smakował jeden z głównych dodatków. niewiele ryzykowałam. trafiłam. ruccola, pomidory z rozmarynem, sezamem i pestkami słonecznika również podsmażone na oliwie z oliwek do tego pąki i siekane migdały i dość dużo świeżo tłuczonego pieprzu. mniam....
czwartek, 2 maja 2013
orle gniazdo
przyznaję, zdjęcia nie są najlepsze. może nie widać że to kraków, choć wtajemniczeni mogą rozpoznać sylwetę zamku królewskiego na wawelu, na drugim zdjęciu poniżej.
niektórym jest dane budzić się i zasypiać z takim widokiem [+ od czasu do czasu widok na tatry]. nie wiem kiedy znów odwiedzę ten dom... życie tak gna...
Subskrybuj:
Posty (Atom)


































