dwie przyjaciółki umawiają się na wódkę. w tzw. międzyczasie jedna z nich dowiaduje się, że jest w ciąży... coż, wódkę należy odłożyć na później... urodzi, wykarmi... nim minie półtora roku zachodzi w ciążę druga.
pytanie: kiedy dwie przyjaciółki będą mogły napić się razem drinka, posiedzieć w zadymionej knajpie, obejrzeć mecz czy coś w tym stylu??
panowie nie maja takich ograniczeń. z niczego nie muszą rezygnować, nic i nikt nie zmienia im ciała [trochę piwo im zmienia :]. gdy ciężarna marudzi w domu, przyszły tata otwiera piwko i troski idą precz. po 9 miesiącach suto opija przyjście na świat potomka, a w razie narodzin bliźniaków przyjmuje gratulacje za sprawność i męstwo [cóż, że bliźniaki są dwujajowe :].
oczywiście upraszczam, ale proponuję jakiemuś przyszłemu tatusiowi absolutną rezygnację z alkoholu na czas ciąży jego partnerki. koledzy zapewne zrozumieją, a kobieta doceni :-)