środa, 19 stycznia 2011

gabinet

chyba niewiele jest w krakowie wnętrz z tamtego okresu, które do dziś zachowały się w swej oryginalnej formie, zmienionej jedynie przez czas... zastanawiam się czy nie powinny one podlegać ochronie.
w tym gabinecie ciągle przyjmuje pan dyrektor... ciekawe kto to projektował...

prodlew

gorąco zachęcam do obejrzenia pozostałych zdjęć.

niedziela, 16 stycznia 2011

inhalacje

rumianek, tymianek, rozmaryn, goździki, imbir, gałka muszkatołowa + aspiryna /za radą przyjaciela/.
wdycham tą mieszankę po 20 minut, parę razy dziennie.
odkryte w zawiązku z moją obecną chorobą. okropnie niefotogenicznie wygląda więc zdjęć nie będzie.
mam nadzieję, że zadziała skuteczne i na trwałe. na razie głowa dużo mniej boli i zatoki jakby lżejsze.


.

czwartek, 13 stycznia 2011

wskazówka

podpisz się pod petycją przeciwko kupowaniu i noszeniu naturalnych futer, dodatkowo google wskaże ci najlepsze miejsca do ewentualnego bojkotu, czy podłożenia bomby... algorytm działa i precyzyjnie dobiera reklamy :-)

From okruchy

wtorek, 4 stycznia 2011

kosmos


dużo takich zdjęć w necie, ale i te... niby nic szczególnego, jednak nie wszędzie w krakowie było dziś widać zaćmienie słońca, o reszcie świata nie wspominając... mgła, chmury, noc.
szeroki kąt to nie najlepszy obiektyw do tego typu zdjęć, cóż... sztuka często rodzi się z ograniczeń :-)
From krk
nieźle się ten nowy rok zaczął :-)

czwartek, 30 grudnia 2010

czas

From spain
wszystkiego dobrego w nowym roku!  [zdjęcia z hiszpanii i maroka w grudniu 2009 wrzuciłam wreszcie w chmurę...]

niedziela, 26 grudnia 2010

daleko stąd

wigilia a.d.2009. 
w środku nocy, zmęczeni i styrani, zatrzymaliśmy się na jakimś dziwnym kampingu kilka kilometrów przed marakeszem. ciepła woda, w miarę sucho, miejsce na zrobienie prania...  choć do świąt mieliśmy jeszcze dzień czy dwa, nie chciało się nam szukać czegoś innego...
nasze wigilijne menu: tortellini z serem kupione w jakimś hiszpańskim markecie, miejscowe owoce sezonowe [mandarynki i pomarańcza], chleb kebabowy, z polski mieliśmy opłatek, barszcz instant, grzaniec i cwibak domowej roboty [wyjechaliśmy z krakowa w mikołajki] :-)
zupełnie mnie nie dziwi, że na tegoroczną gwiazdkę czekałam z wielką tęsknotą. cały zgiełk z nią związany; tradycyjne, domowe jedzenie, spotkanie z najbliższymi i inne tam takie...
From spain

sobota, 25 grudnia 2010

jana


1 Na początku było Słowo,

to Słowo było u Boga, Bogiem było to Słowo. 2 Ono było na początku u Boga. 3 Wszystko przez Nie się stało; bez Niego nie stało się ani jedno, cokolwiek się stało. 4 W Nim było życie, to życie było światłem ludzi. 5 To światło świeci w ciemności i ciemność jej nie opanowała. [...]