sobota, 14 marca 2009

open space

- nieustająco modne w organizacji rożnego rodzaju wnętrz [domy, biura...]. tutaj przestrzeń została otwarta niemal do granic możliwości. przypomina mi dom pana przytomnego z "autostopem przez galaktyki". pan ten mieszkał w domu, wnętrzem na zewnątrz... coś prawie niemożliwego do wyobrażenia... a może coś takiego właśnie?

miejsce to znajduje się w okolicy centrum handlowego plaza, blisko wojewódzkiej komendy policji :) można je zobaczyć z wychodząc ze sklepu decathlon [na lewo]. nie trzeba jechać do bombaju.

ciekawe jak wyglądają ludzie, którzy tam mieszkają... nie miałam odwagi zbliżyć się bardziej. może tak żyją panowie dwaj z mojego poprzedniego wpisu ? :) ?


swoją drogą nie wiem dlaczego fascynują mnie kloszardzi, opuszczone i zniszczone miejsca [ludzie?]... może to romantyczne? sentymentalne?... przemijanie, kruchość życia... marność i pogoń za wiatrem...

2 komentarze:

dariusz żukowski pisze...

O kurczę, niezłe miejsce. Ciekawe, z czego żyją.

anita pisze...

prawdopodobnie zbierają śmieci na okolicznych osiedlach... na osiedlu moich rodziców jest dość dobrze zorganizowana grupa śmieciarzy. mają wózki, wielkie torby... wszystko, co w tego typu pracy jest konieczne.