poniedziałek, 19 września 2011

papka pięciu przemian

ostatnio próbuję gotować według pięciu przemian. jeszcze brakuje mi cierpliwości i składników w mojej minimalistycznej kuchni by pójść w tym na całość. poniższa papka bardzo mi smakowała. doskonałe, ciepłe śniadanie na lato.
ziemia: kasza jaglana [uwielbiam] - dokładnie wypłukać, zalać wodą 2cm powyżej poziomu kaszy. zagotować. przez ok 3min. gotujemy bez przykrywki. następnie jeszcze 15min. na małym ogniu, pod przykryciem. nie mieszamy. jeśli robi się niebezpiecznie, można dolać wody.
dodajemy posiekanego pomidora i oliwę z oliwek.
metal: posiekaną cebulę dymkę [ja dałam zmielony kardamon i pieprz]
woda: sól
drzewo: kilka kropli soku z cytryny, dużo rozdrobnionej zielonej pietruszki [dałam naprawdę dużo, bo uwielbiam pietruszkę]
ogień: tymianek, oregano lub majeranek [tymianek]
ziemia: mały kawałek masła
metal: świeżo zmielony pieprz [z moździerza jest najlepszy]
woda: sól raz jeszcze i wszystko mieszamy
działa bardzo odświeżająco i daje dużo energii :-)


2 komentarze:

chwilka pisze...

brzmi niezle

Anonimowy pisze...

przygotowanie jedzenia to stworzenie kompozycji smaków w której kazdy kęs może moze byc dowolnie - inaczej od poprzednich skomponowany. Pozwala to cieszyc sie smakiem - jedzenia! Zawsze pokazujesz breje, ktora moze jest dobra w smaku ale jednolita i nudna - z przygotowaniem dobrego jedzenia na ma nic wspólnego. Tutaj jako wzór wskaże sushi. Nie ma sie czym chwalić :):):) trzeba popracować nad kuchnia i przestać sie stołować w tanich barach! Gall