czwartek, 1 grudnia 2011

ścieżka

mój ulubiony czas na bieganie zaczyna się późnym latem. poranny chłód, niskie słońce, ostre barwy...
świat o poranku wydaje się taki spokojny... jesień w tym roku sucha i długa. szkoda, że ten czas powoli się kończy. liście już spadły z drzew wszystkie. czas płynie...
krk

2 komentarze:

oceanofstupidity pisze...

Fajne miejsca na bieganie i rower :-) W tym roku jesień rzeczywiście była dla nas łaskawa. Tak mogłoby być zawsze.

anita pisze...

trochę już tęsknię za śniegiem. super jest biegać, po świeżym, białym puchu...
najbardziej nie lubię przedłużającej się zimy. ciekawe jaka będzie w tym roku.