sobota, 31 stycznia 2009

przedpołudnie

- trening.
jakoś udaje nam się wyrwać tych parę godzin w środku dnia. taki przywilej wolnych strzelców. na ścianie ruch niewielki. cała jest właściwie do naszej dyspozycji... normalni ludzie w pracy lub w szkole. potem lub przedtem musimy to, rzecz jasna, odpracować... niektórzy bardzo rwą się do pracy :)
poniżej parę zdjęć tego, co dzieje się bezpośrednio po naszych zajęciach na panelu.
bartek rzucił się właśnie do swojego iphona.
za ladą: krzysiek, obok ania, nasza instruktorka
luna zdążyła już zaliczyć mały spacer
ludzie ćwiczą się :) i moja pomarańczowa trauma [kto wie, to wie...]

Brak komentarzy: