poniedziałek, 9 listopada 2009

hulANKI




tak było w sobotę... czas przetańczony do rana. łydki bolą mnie dziś dopiero. i chodzić nie bardzo jest jak :)
i jeszcze:  przeziębienie odeszło w całkowity niebyt. wyparowało ze mnie w tańcu :P

Brak komentarzy: